„Pokój” Emma Donoghue

24 marca 2016 Klakier

Wszystko co zna i czego do szczęścia potrzebuje pięcioletni Jack znajduje się w jednym Pokoju – pomieszczeniu wyposażonym w kuchnię, łóżko, wc, wannę i w… Mamę, która jest towarzyszką i organizatorką jego codzienności. Mama jest jedyną osobą, jaką Jack zna, z którą rozmawia i od której się uczy życia. A to co poza Pokojem jest dla Jacka nieosiągalne i abstrakcyjne niczym kosmos, to coś nieokreślonych rozmiarów i kształtów. To Nazewnątrz, widoczne jest jedynie przez okno dachowe.
Jack się w Pokoju nie nudzi – tutaj się bawi, ćwiczy, uczy się i marzy. Pokój jest dla Jacka po prostu Światem.

Autorka podjęła karkołomną, ale w mojej ocenie udaną próbę wyobrażenia sobie, jak dla człowieka – dla dziecka – definiowany byłby świat ograniczony do kilku metrów kwadratowych. Genialna decyzja o prowadzeniu narracji z punktu widzenia małego chłopca pozwoliła uniknąć dosłowności, która mogłaby uczynić historię zbyt drastyczną. Czytelnik zdaje sobie sprawę z rozgrywającego się dramatu, jednak jego uwaga kierowana jest na inne tory. Powieść jest pełna słowotwórstwa i ciekawych metafor.

Ta niezwykła historia stanowi doskonały pretekst do zastanowienia się nad otaczającą nas rzeczywistością oraz nad nadawaniem przez nas znaczeń przedmiotom, ludziom i ich zachowaniom.
Sprytnie wydobywa wartości, na których w życiu warto się skupić.
Szczerze polecam!

__
Cytaty z książki:

Na wuef nie zakładamy skarpetek, bo bose stopy lepiej się trzymają ziemi. Dzisiaj na początek wybieram Tor, dajemy Stół do góry nogami na łóżko, na niego Bujak, na na nich obu dywan. Tor biegnie wokół Łóżka od Szafy do Lampy, na podłodze ma kształt czarnego C.
– Patrz, patrz, umiem pobiec tam i z powrotem szesnastoma krokami.
– Ooo! Kiedy miałeś cztery lata, kroków było osiemnaście, prawda? – mówi Mama. – A jak myślisz, ile takich rundek uda ci się dzisiaj zrobić?
– Pięć. (…)
Kiedy przychodzi kolej Mamy, muszę zapisywać w Skoroszycie w Linie liczbę na początku i na końcu, potem je odejmniemy, żeby sprawdzić, jak szybko pobiegła. Dzisiaj jej wynik jest o dziesięć sekund większy niż mój, czyli wygrałem; skaczę góra – dół i robię pierdziuszka buzią.
– Pogońmy się razem.
– Byłoby fajnie, nie ma co – mówi. – Ale pamiętasz, jak kiedyś próbowaliśmy i rąbnęłam się barkiem w komodę?
Czasem jak czegoś zapominam, Mama mówi mi o tym i potem już pamiętam.
__

Na lunch sałatka z fasoli, moja druga najgorzej ulubiona potrawa. Po drzemce codziennie bawimy się w Krzyki, ale nie w soboty ani niedziele. 
Odchrząkujemy i trzymając się za ręce, żeby nie spaść, wspinamy się na Stół, bo tam jest bliżej Okna. Mówimy „Na miejsca, gotowi, start!”, a potem otwieramy szeroko zęby i wrzeszczymy, krzyczymy, ryczymy, wyjemy, drzemy się, wołamy najgłośniej, jak się da. Dzisiaj jestem najbardziej najgłośniejszy, bo mi się rozciągają płuca od bycia pięciolatkiem. 
Potem robimy ciii z palcami na ustach. Kiedyś spytałem Mamy, czego nasłuchujemy, a ona na to tak na wszelki wypadek nigdy nie wiadomo.
___
W 2015 roku powieść Pokój doczekała się ekranizacji >trailer< nominowanej do Oscara w kategoriach: najlepszy film, najlepsza reżyseria, najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsza aktorka pierwszoplanowa (Oscar dla Brie Larson).
Oficjalna strona autorki: www.emmadonoghue.com