Książka, która poruszyła Amerykanów, uznana za skandalizującą, dotykająca problematyki uzależnienia.

Język wypowiedzi jest nietypowy; może kojarzyć się z techniką strumienia świadomości.
Książka pisana jest głównie równoważnikami zdań. Zgaduję, że zmusiło to autora do wytężonej pracy nad precyzją w doborze słów. Mimo to, książkę czyta się płynnie.

Dystans, racjonalizm, ironia a czasem sarkazm w ocenie rzeczywistości a przy tym pewna wrażliwość, która sprowadziła Jamesa na drogę uzależnienia powodują, że główny bohater jest człowiekiem z krwi i kości, któremu czasem się współczuje, czasem się go uwielbia a czasem chce się mu po prostu przylać, bo potrafi być naprawdę wkurzający.

Cytaty z książki (pisownia oryginalna):

Na Podium mężczyzna w moim wieku zaczyna opowiadać historię swojego życia. Pił piwo i palił skręty jako Dzieciak i rzucił to, kiedy miał czternaście lat. Poszedł do AA i odnalazł Siłę Wyższą i odmieniła jego życie. (…) Podejrzewam, że ten mężczyzna przyłączyłby się do Grupy Dwunastu Kroków, gdyby miał poczucie, że ogląda za dużo telewizji albo je za dużo hot dogów albo za dużo gra w Space Invaders albo zbyt dużo dłubie w cholernym nosie. Podejrzewam, że gdyby nie znalazł Dwunastu Kroków, znalazłby Świadków Jehowy albo Zielonoświątkowców albo Chasydów albo Kościół Redemptorystów UFO. 

wstęp do książki:

Młodzieniec przyszedł do Starca po radę.
Starcze, rozbiłem coś.
Jak bardzo to rozbiłeś?
Na milion małych kawałków.
Obawiam się, że nie mogę ci pomóc.
Dlaczego?
Nic nie da się zrobić.
Dlaczego?
Nie można tego naprawić.
Dlaczego?
Jest za bardzo rozbite. Na milion małych kawałków.

___
James Frey do pisarstwa podchodzi trochę jak naukowiec. Czyta inne dzieła i wyciąga z nich wnioski. Wyznacza sobie jasny cel; wie, co chce osiągnąć i jakie struny w czytelniku poruszyć.
Wbrew pozorom, jego najgłośniejsza książka „Milion małych kawałków” nie ma nic wspólnego z życiorysem autora. James Frey zmanipulował rzeczywistość, podając do publicznej wiadomości, że opisana przez niego historia zawiera elementy autobiograficzne. W przeciwieństwie do wielu amerykańskich czytelników, osobiście nie poczułam się tym oszustwem urażona, a ponieważ żywię szacunek dla tych, którzy potrafią mnie przechytrzyć, umiem przyznać, że autor wystrychnął mnie na dudka, potwierdzając tym samym swoje umiejętności pisarskie.

strona autora: brak

/dla bardziej zainteresowanych: w internecie łatwo znaleźć James Frey Interview u Oprah Winefrey, ale nie podaję linka, ponieważ dla mnie formuła programu Oprah jest niezjadliwa/