„Marsjanin” Andy Weir

25 czerwca 2015 Klakier

Niemal 400 stron czystej rozrywki, podczas której obserwujemy starania o przetrwanie jedynego człowieka na Marsie.
Wciągająca jak cholera, naszpikowana informacjami o nowinkach technicznych, fizyce, chemii, technice oraz skomplikowanymi obliczeniami matematycznymi. Ale spokojnie, nie trzeba ich wszystkich rozumieć, żeby świetnie się bawić.
Bez zbędnych dłużyzn i ckliwości. To książka dla tych, którzy kochają akcję.
Kosmicznie dobra!

PS. W 2015 roku do kin wszedł film Ridleya Scotta „Marsjanin” („The Martian„) oparty na motywach powieści. W roli Marka Watney zagrał Matt Damon. Data premiery w Polsce: 27 listopada.
UWAGA! Radzę nie oglądać trailera.

Cytat z książki:
Chemia jest niechlujna. Tak więc w powietrzu jest niespalony wodór. Dookoła mnie. Zmieszany z tlenem. Po prostu… tam sobie jest. Czeka na iskrę, żeby rozerwać Hab na strzępy. (…) Tak więc siedzę w łaziku numer 2. Mogę tu zostać dzień lub dwa, zanim filtry CO2 z łazika i skafandra się zużyją. Tyle mam czasu na wykombinowanie, jak sobie poradzić z tym problemem. Hab jest teraz bombą.

___
Rodzice Weira byli inżynierami, sam studiował informatykę. Pracował m.in. jako programista dla kilku producentów oprogramowania, w tym AOL i Blizzard (tam pracował nad Warcraft 2).
Znana jest historia jego książki „Marsjanin”, którą udostępnił na stronie internetowej do ściągnięcia za 99 centów. Czytelnicy błyskawicznie zwrócili na nią uwagę.

Wywiad z autorem w The Talking Room  – prowadzący Adam Savage (ang.)
strona autora: 
www.andyweirauthor.com