„Klucz do Rebeki” Ken Follett

9 lipca 2016 Klakier

Ostatni wielbłąd padł w południe – te wymowne słowa otwierają powieść Klucz do Rebeki. Może już one są wystarczające, aby zachęcić do przeczytania tej książki?*
Jeśli nie, czytaj proszę dalej.

Sławę i sukces formacji Afrika Korps najmłodszy niemiecki feldmarszałek Erwin Rommel zawdzięcza nie tylko swoim zdolnościom przywódczym, ale również informacjom wywiadowczym dostarczanym przez szpiega o nazwisku Alex Wolff, który sprytem dociera do tajnych dokumentów, mogących zdecydować o zwycięstwie nazistów w Kairze.
Opowieść kręci się wokół wielkiej historii świata, ale tutaj wpływ na nią mają właściwie dwie główne postacie – Alex Wolff i Wiliam Vandam, obaj są niebywale inteligentni i przebiegli, a zaciekłość w obronie własnych przekonań czyni ich niebezpiecznymi i nieobliczalnymi. Jak przystało na powieść szpiegowską panom towarzyszą piękne kobiety.
Wszyscy bohaterowie spleceni są w sieć wzajemnych, złożonych relacji, na które każdy godzi się w zamian za osiągnięcie własnych celów. Pytanie: komu ostatecznie się uda?
__
*Dla mnie okazały się wystarczające – na jednym ze szkoleń, w którym brałam udział prowadzący zacytował właśnie ten początek; poszperałam w internecie i znalazłam ich źródło. Dzięki!

__
Cytaty z książki:
– Jezu Chryste, ale pan nadziany! – wyjąkał.
Pewnie nigdy w życiu nie widział takiej forsy, pomyślał Wolff. Cox zaczął się odwracać, mówiąc jednocześnie:
– Co pan chce zrobić z tą całą…
Wolff wyciągnął krzywy beduiński kindżał, napotkał wzrok kaprala; ten zamrugał i otworzył usta do krzyku, ale ostre jak brzytwa ostrze wślizgnęło się już głęboko w miękką skórę szyi i krzyk strachu wydobył się jako krwawy bulgot. Po chwili kapral był martwy. Wolff nie czuł nic poza rozczarowaniem.

Jak wszyscy liniowi oficerowie wywiadu, von Mellenthin nie wierzył raportom agenturalnym. Opierały się zwykle na plotkach z kół dyplomatycznych, artykułach z gazet, zgadywance i myliły się co najmniej w połowie przypadków, więc w warunkach bojowych były w zasadzie bezużyteczne.
Musiał przyznać jednak, że ten raport wyglądał inaczej.
Depesza zwykłego agenta mogłaby brzmieć: „W 9. Brygadzie Hinduskiej krąży pogłoska, że w niedalekiej przyszłości wezmą udział w dużej operacji” albo: „Alianci planują wyrwanie się z kotła na początek czerwca”, albo: „Podobno Auchinleck ma zostać zastąpiony przez kogoś innego na stanowisku naczelnego dowódcy”. Ale w tym meldunku nie było niczego w tym rodzaju.
Agent o kryptonimie Sfinks rozpoczynał swoje doniesienie od słów: „Operacja Aberdeen”. Podawał datę natarcia, wymieniał konkretne oddziały, ich kierunki działania, zamiary bojowe, miejsca uderzenia i sztabową analizę taktyczną. 
   Von Mellenthin nie był przekonany o wiarygodności raportu, zainteresował się nim jednak.

___
O autorze
Ken Kollett to brytyjski pisarz, który zdobył uznanie powieściami o tematyce historycznej, w większości związanymi z drugą wojną światową. Kilka z nich posłużyło jako baza do nakręcenia filmu (World without end – mini serial 2012 r., The Key to Rebecca – mini serial 1985 r., The Pillars of the Earth – mini serial 2010 r.).

Zapłacił 2.200 funtów na aukcji charytatywnej, w której zwycięzca miał być uhonorowany nadaniem jego nazwiska postaci w książce Terry’ego Pratchetta. W rezultacie w powieści Straż nocna z cyklu Świat Dysku szefem Gildii Skrytobójców jest dr Follett. (cyt. za Wikipedia)
Gra na gitarze basowej w zespole rockowym razem ze swoim synem : )
Strona autora: www. ken-follett.com