To niebywałe: powieść „House of cards. Bezwzględna gra o władzę”, powstała… 25 lat temu.
A czyta się ją tak, jakby dotyczyła teraźniejszości.
Na kanwie tej powieści powstał właściwie… nie jeden a dwa seriale!

Być może niesłusznie zakładam, że większość Czytelników klakier.space obejrzała serial, jednak myślę, że obecnie trudno na książkę spojrzeć w oderwaniu od jej ekranizacji. Nie zdradzając fabuły zwrócę więc uwagę przede wszystkim na zasadnicze różnice pomiędzy książką a filmem.

Akcja powieści dzieje się w Anglii a nie w Stanach Zjednoczonych, w związku z tym fakty polityczne oraz wydarzenia osadzone są w westminsterskim środowisku i specyficznym londyńskim klimacie. Główny bohater nazywa się Francis Urquhart (filmowa postać to Frank Underwood, ale inicjały obojga to znaczące w języku angielskim FU) a sposoby, które mają mu zagwarantować dojście do władzy nie są tożsame z tymi, które zobaczyć można w filmie, zatem książka może okazać się zaskakująca dla fanów serialu.
Jest jeszcze jedna, moim zdaniem znacząca, różnica. Mianowicie w książce narratorem jest osoba z zewnątrz (narracja trzecioosobowa), natomiast w filmie wchodzimy w głowę głównego bohatera, niejako jesteśmy Underwoodem a może raczej jego zaufanym partnerem,. Jesteśmy przez Underwooda uwodzeni, traktuje nas jak kogoś wtajemnicznonego. Jego cynizm może się podobać, być w jakimś chorym sensie magnetyzujący.
Natomiast narrator powieści dystansuje nas od głównej postaci, która w efekcie jest bardziej nijaka. Tutaj głównym bohaterem jest nie Francis a środowisko. Parlament. Jest to moim zdaniem największy minus książki. Może Dobbs wydając zaktualizowaną wersję książki mógł pokusić się o większe zmiany, aniżeli uwspółcześnienie języka? Może powinien przewrócić książkę do góry nogami i zmienić formę narracji?

Cytaty z książki:

Prawie wszyscy premierzy zostają z urzędu wykopani, wywaleni czy zmuszeni do rezygnacji w wyniku krwawej rozgrywki. Ponad połowa posłów partii rządzącej jest zazwyczaj przekonana, że oni sami poradziliby sobie na tym stanowisku znacznie lepiej. Ci, których wyrzucono z tej posady, albo którym nigdy jej nie zaproponowano, siedzą za plecami swojego przywódcy i szukają odpowiedniego miejsca między jego łopatkami. Szef rządu poddany jest nieustającej presji. Co tydzień musi się rozliczać przed parlamentem ze swoich działań podczas sesji pytań do premiera, instytucji słynącej z braku umiaru. Teoretycznie daje ona posłom możliwość uzyskania informacji od szefa Jej Królewskiej Mości; w praktyce jest to walka o przetrwanie, przypominająca bardziej rzymską arenę Nerona i Klaudiusza niż ideały demokracji parlamentarnej. Posłowie opozycji nawet nie udają, że w ich pytaniach chodzi o informacje: chcą wyłącznie krytykować, wyrządzać szkodę. „Czy ta nędzna namiastka premiera się odpierdoli?” – czy coś w ten deseń. Także udzielane odpowiedzi rzadko mają przekazać informacje, ale raczej stanowić odwet, zadać ból i upokorzyć. To premier ma ostatnie słowo. Daje mu to przewagę w walce, jak gladiatorowi, który musi zadać ostatni cios. Dlatego musi wygrać – wszyscy tego od niego oczekują. Biada premierowi, który przegra.

 

Westminster był kiedyś nadrzecznym bagnem.
Osuszono je, zbudowano pałac i wspaniałe opactwo,
zapełniono szlachetną architekturą i nienasyconą ambicją.
Ale w gruncie rzeczy to nadal bagno.

___
Michael Dobbs a właściwie lord Michael Dobbs rozwijał karierę polityczną w Londynie: był doradcą Margaret Thatcher, później jako poseł pisał przemówienia. Był także prezesem jednej z najbardziej wpływowych brytyjskich agencji reklamowych Saatchi & Saatchi.
Ma za sobą również epizody dziennikarskie, bowiem przez cztery swoje studenckie lata publikował dla „Boston Globe”, a w latach 90-tych był felietonistą a nawet prowadził program w BBC Two, co z pewnością miało swoje odbicie w „House of Cards”.
Zresztą, to właśnie BBC zdecydowało się na nakręcenie pierwszego serialu (zobacz trailer w iście brytyjskim stylu) 
Kolejna – znana nam, współczesna wersja (mocno magnetyzujący trailer) – według niektórych przyczyniła się do sukcesu giełdowego Netflixu, internetowej platformy telewizyjnej, producenta i dystrybutora filmu.

Strona autora: www.michaeldobbs.com
Zobacz także: House of Cards Author Michael Dobbs Interview.