Głównym bohaterem, a zarazem współautorem książki – pisanej w formie wywiadu – jest Adam Ragiel, człowiek, który wybrał własną, zaskakującą, ścieżkę kariery. Pan Adam jest osobą pogodną, twardo stąpającą po ziemi, zarazem otwartą, która chętnie dzieli się swoją wiedzą, na co dzień zresztą prowadzi kursy i szkolenia dla kolegów po fachu. Adam jest balsamistą, przygotowuje ludzkie zwłoki do pochówku. Na pytania odpowiada rzeczowo, jak lekarz. Potrafi być przy tym empatyczny, pełen szacunku dla ludzkiego życia.
Książka uświadamia, jak przestarzałe a czasem i krzywdzące są nasze wyobrażenia o ludziach pracujących w tej branży a także o sposobie, w jaki przygotowuje się ciała zmarłych, podczas gdy postęp technologiczny nie ominął i tej dziedziny. Książka zaspokaja zwykłą ludzką ciekawość, pełna jest faktów dotyczących tego, co dzieje się z ciałem ludzkim po śmierci. Napisana z wysoką kulturą, nie epatuje makabrą, nie podnosi sztucznie ciśnienia, ani nie wyciska łez. Jest ważnym głosem w dyskusji o konieczności uporządkowania przepisów dotyczących pochówku i podniesienia standardów w przemyśle funeralnym.

___
Cytaty z książki:

– Zbierał pan fragmenty ciała młodej dziewczyny i nic pan nie czuł?
– To było samobójstwo, dziewczyna zostawiła dowód osobisty na ławce na peronie i skoczyła pod pospieszny. Szkoda. A pani, jak słyszy w telewizji o wypadkach, to płacze? Jestem pewien, że nie. I to jest właśnie doświadczenie tego rodzaju. Pamiętam, że po tym wszystkim pojechaliśmy do Zakładu Medycyny Sądowej, akurat trwały sekcje zwłok. Trzy obok siebie. (…) Słuchałem tego, tych opisów, tego zastanawiania się nad przyczyną zgonu i chyba mi dech zaparło. (…) I tego dnia już wiedziałem, co chcę w życiu robić. (…) Nie, nie zafascynował mnie nieboszczyk, trup, pośmiertne ciało ludzkie, tu chodziło o doszukiwanie się przyczyn zgonu, sprawdzanie, co w tej doskonałej materii, jaką jest człowiek, zawiodło.

To jest baniak posekcyjny, w którym jest automatyczne mieszadło. Tu trafiają wszystkie odpady biologiczne, które są neutralizowane podchlorynem sodu. Jest tak silnym środkiem niszczącym, że niszczy HIV-a, wirusa typu C i jest śmiertelny dla człowieka. Na szczęście po neutralizacji też się rozkłada, więc to, co trafia do kanalizacji, jest bezpieczne dla środowiska i tym samym dla nas, ale są w Polsce takie miejsca, że lepiej nie wiedzieć i nie widzieć, co wpływa do kanalizacji.

___
Magdalena Rigamonti – kontrowersyjna dziennikarka; do 2015 roku redaktorka „Wprost”, autorka książki „Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek”. W 2015 roku wraz z mężem, Maksymilianem Rigamonti i Rafałem Wosiem zostali nominowani do Nagrody Radia ZET im. A. Woyciechowskiego. Nagroda ta przyznawana jest tym, którzy mają odwagę łamać stereotypy, wykraczać poza schematy i zaglądać „za kulisy” otaczającej nas rzeczywistości. (źródło). Werdykt ogłoszony zostanie w listopadzie 2015.